Jak wybrać gaśnicę do auta?

Gdy kierowca wydobył gaśnicę, widać było już płomienie. Obok zatrzymali się inni. Gdy już było po wszystkim, wokół walało się kilka pustych kilogramowych gaśnic. Auto spłonęło doszczętnie. Gaśnice do niczego? Nie! One są dobre, ale nie służą do gaszenia pożaru!
Policjanci na drodze rzadko pytają kierowców o legalizowaną gaśnicę, a jeśli już zapytają, to nie dadzą się zbyć byle czym – łatwo o mandat! Brak zalegalizowanej gaśnicy może oznaczać przykrość także podczas corocznego obowiązkowegoprzeglądu. Masz nieważną gaśnicę? Możesz kupić na miejscu, ale często za podwójną cenę.
Albo nici z pieczątki w dowodzie rejestracyjnym! Najbardziej gaśnica może się przydać do ZGASZENIA POŻARU W ZARODKU (ale nie do gaszenia szalejącego ognia – od tego jest straż pożarna), pod warunkiem jednak, że jest sprawna. Największą zaś niespodziankę może zrobić nam ubezpieczyciel, odmawiając wypłaty odszkodowania za spalenie samochodu – który wprawdzie nie zajął się samoistnie, tylko np. stał obok palącego się pojazdu czy budynku, ale... nie miał w środku ważnej gaśnicy, a więc spłonął niezgodnie z przepisami przeciwpożarowymi!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz