środa, 27 czerwca 2012

Jak wybrać gaśnicę do auta?

Jak wybrać gaśnicę do auta?


Jak wybrać gaśnicę do auta?


Gdy kierowca wydobył gaśnicę, widać było już płomienie. Obok zatrzymali się inni. Gdy już było po wszystkim, wokół walało się kilka pustych kilogramowych gaśnic. Auto spłonęło doszczętnie. Gaśnice do niczego? Nie! One są dobre, ale nie służą do gaszenia pożaru!




Policjanci na drodze rzadko pytają kierowców o legalizowaną gaśnicę, a jeśli już zapytają, to nie dadzą się zbyć byle czym – łatwo o mandat! Brak zalegalizowanej gaśnicy może oznaczać przykrość także podczas corocznego obowiązkowegoprzeglądu. Masz nieważną gaśnicę? Możesz kupić na miejscu, ale często za podwójną cenę.


Albo nici z pieczątki w dowodzie rejestracyjnym! Najbardziej gaśnica może się przydać do ZGASZENIA POŻARU W ZARODKU (ale nie do gaszenia szalejącego ognia – od tego jest straż pożarna), pod warunkiem jednak, że jest sprawna. Największą zaś niespodziankę może zrobić nam ubezpieczyciel, odmawiając wypłaty odszkodowania za spalenie samochodu – który wprawdzie nie zajął się samoistnie, tylko np. stał obok palącego się pojazdu czy budynku, ale... nie miał w środku ważnej gaśnicy, a więc spłonął niezgodnie z przepisami przeciwpożarowymi!


 

Land Rover wspiera niepełnosprawnych

Grupa “Pushing The Limits” wspierająca działania osób niepełnosprawnych, otrzymała tegoroczne stypendium w ramach programu „Go Beyond” organizowanego przez markę Land Rover




Akcję „Go Beyond” w imieniu Land Rovera prowadzi The Royal Geographical Society - jeden z sześciu Globalnych Partnerów marki w ramach programu Land Rover Our Planet. Stypendium oferuje wsparcie finansowe oraz użyczenie floty samochodów Land Rover. Przedsięwzięcie skierowane jest do wszystkich i ma na celu organizację podróży przełamującej stereotypy i granice, angażując ludzi, społeczności, szkoły i władze, dzięki czemu inspiruje szeroką grupę osób. Po raz pierwszy stypendium przyznano w 2007 roku.


Nagrodę w tegorocznej edycji „Go Beyond” otrzymała grupa „Pushing The Limits”, która pomaga inwalidom. Lider, Andy Campbell, jest niepełnosprawnym działaczem, który prowadzi aktywny tryb życia i uprawia sporty ekstremalne, m.in. kajakarstwo, paralotniarstwo, kolarstwo ręczne. W ten sposób udowadnia, że wózek inwalidzki nie ogranicza realizowania swoich pasji.

Latający Volkswagen Polo R WRC (video)

Amerykańska gwiazda sportów motorowych znów na ekranie. Ken Block po raz piąty „gimnastykuje się” 500-konnym Fordem Fiestą na... pływającym torze przeszkód




Ken Block bez wątpienia jest utalentowanym facetem. Prowadzi globalną markę odzieżową DC, startuje w WRC oraz Global Rallycross Championship, a kiedyś jeździł na deskorolce.


Sławę przyniosła mu jednak seria filmików internetowych „DC Shoes: Ken Block’s Gymkhana”, gdzie Amerykanin w spektakularny sposób prezentuje „precyzyjną jazdę samochodem” po urozmaiconym torze przeszkód. Z wynikiem 140 milionów wyświetleń plasuje się w czołówce najchętniej oglądanych klipów w serwisie YouTube.

wtorek, 26 czerwca 2012

4x4 Family Adventure: Rodzinne zmagania w Turawie

W Turawie niedaleko Opola odbyła się druga edycja Family Adveture, rodzinnej imprezy dla posiadaczy samochodów 4x4. Uczestnicy rywalizowali na szutrowo-asfaltowych trasach, a także w czasie konkurencji sprawnościowych

Na opolskich szlakach zawodnicy poruszali się według roadbooka, a do pokonania mieli około 140 kilometrów, podzielonych na trzy pętle. W czasie jazdy kierowcy i piloci musieli wypatrywać znaków i charakterystycznych punktów zaznaczonych na zdjęciach w książce drogowej.

Dodatkowo punktowane były konkurencje jak pływanie łodzią, czy fotografowanie wg wzoru aparatami firmy Canon. Dodatkową atrakcją był przejazd rajdowym Subaru z Mistrzem Polski gr. N - Wojtkiem Chuchałą.

Zwycięzcy otrzymali cenne nagrody ufundowane przez firmy: Goodyear, Lotos, Stag, Canon, Auto Świat.

Na załogę, która uzyska najwięcej punktów w czasie 3 imprez czega nagroda główna - bezpłatny udział w Tunezyjskim wydaniu Auto Świat 4x4 Expedition w listopadzie 2012.

niedziela, 24 czerwca 2012

czy zmieniac olej? jeśli tak to na jaki?

Zanim zmienisz olej w starym aucie na gęstszy, myśląc, że to w czymś pomoże, zastanów się dwa razy. Jeśli zastosujesz olej półsyntetyczny zamiast syntetyka, taka zmiana nie będzie miała najmniejszego sensu. Radzimy, jak prawidłowo wybierać olej
Każdy olej silnikowyzmienia swoją płynność pod wpływem temperatury. Każdy zimny olej gęstnieje, a w miarę ogrzewania robi się coraz bardziej płynny. Im więc bardziej temperatura oleju rośnie, tym cieńszy i słabszy staje się film olejowy, który oddziela współpracujące ze sobą metalowe części. Grubość filmu olejowego ma kluczowe znaczenie dla stanu silnika: za gęsty olej zbyt wolno dociera do punktów smarowania, z kolei za rzadki tworzy zbyt cienką warstewkę, by dostatecznie chronić współpracujące elementy.
W efekcie, gdy wciśniemy mocno gaz podczas pracy silnika na wolnych obrotach, dochodzi do zrywania filmu olejowego
i silnik zużywa się w przyspieszonym tempie. Klasa lepkości, która określa, jak zachowuje się olej w różnych temperaturach, to jego kluczowy parametr.

To samo auto, różne olejePrawie każdy silnik może być smarowany olejami o różnych klasach lepkościowych. Zalecenia producentów różnią się w zależności m.in. od strefy klimatycznej, w jakiej używane jest auto, i od warunków eksploatacji. W Skandynawii ważne jest, aby olej zachowywał płynność w ekstremalnie niskich temperaturach – w przeciwnym wypadku zimą w ogóle nie dawałoby się uruchomić samochodów. Na południu Europy „zimowe” właściwości olejów mają mniejsze znaczenie, za to w czasie upałów temperatury w silnikach mogą być wyższe niż w autach jeżdżących w chłodnym klimacie. Dlatego na południu częściej używa się olejów mających podwyższoną „letnią” klasę lepkościową.

Jak wybrać lepkość
Zaczynamy od zaleceń producenta samochodu, który w instrukcji auta wskazuje dopuszczalne klasy lepkościowe olejów. Bardzo często oleje różnych klas w instrukcji obsługi są opisane jako „zalecane” czy też „dobre” oraz np. „dopuszczalne” w danym aucie. Na razie poprzestańmy na tym, co dopuszcza producent; np. są to oleje 0W-40, 5W-40 i 10W-40. Każdy z nich zachowuje zbliżoną lepkość w temperaturze roboczej, ale inaczej gęstnieje na mrozie. 0W-40 zapewnia najłatwiejszy rozruch i najszybciej dociera do węzłów smarowania, 5W-40 jest pod tym względem gorszy, ale wciąż bardzo dobry, natomiast 10W-40 przy silnym mrozie staje się tak lepki, że odczujemy to, odpalając auto po zimnej nocy (silnik z trudem „zakręci”).
Jeśli cena nie jest problemem, wybierzmy 0W-40, bo jest najlepszy – choć jego wyższość da się odczuć tylko zimą, latem nie ma ona znaczenia. Stan silnika oraz jego uszczelnień nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia – po rozgrzaniu silnika oleje te zachowują się podobnie, gdyż mają tę samą letnią klasę lepkościową.
Jeśli jednak mamy do wyboru oleje 5W-30 i 5W-40, wybór ma poważne konsekwencje niezależnie od pory roku. Olej o lepkości letniej „30” podczas normalnej pracy silnika wytwarza cieńszy film olejowy niż olej o lepkości „40”.
W efekcie olej „30” wytwarza mniejsze opory i pozwala zaoszczędzić minimalną ilość paliwa, ale jego wadą jest to, że silnik jest gorzej chroniony przed przeciążeniami niż w przypadku użycia oleju „40”. Wielu mechaników postawionych przed takim dylematem radzi, aby wlać do silnika olej 5W-40. Dzięki temu posłuży dłużej. Warto jednak wiedzieć, że niektóre silniki są skonstruowane pod kątem „rzadkich” olejów i producenci kategorycznie ostrzegają, że stosowanie jakichkolwiek innych olejów nie wchodzi w rachubę.

Zużyty silnik?
O wyborze oleju może też decydować stan silnika. Jednostka zużyta ma większe luzy, spala olej, hałasuje. W takim przypadku gęstszy olej, choć jej nie naprawi, to jednak wyciszy, uszczelni i pozwoli pojeździć jeszcze jakiś czas bez remontu. W takiej sytuacji, stojąc przed wyborem opisanym powyżej, bezwzględnie wybierzmy olej 5W-40 zamiast 5W-30! Często mechanicy zalecają też wlanie jeszcze gęstszego oleju, np. 5W-50 lub 10W-60 – nawet jeśli nie przewiduje tego instrukcja. Takie oleje stosuje się zwykle w autach eksploatowanych w sporcie (pomimo że sprawiają większe opory i teoretycznie pogarszają osiągi silnika!), a często także w autach starych czy wręcz zabytkowych. Po prostu gęstszy olej zapewnia lepszą ochronę i już! Uwaga, w nowoczesnych silnikach, przystosowanych do olejów energooszczędnych, takich eksperymentów bez konsultacji z doświadczonym mechanikiem lepiej nie robić.
Zmiana bez sensuCzęste są pomysły zmiany oleju z syntetycznego na półsyntetyczny (i jednocześnie z lepkości np. 5W-40 na 10W-40) tylko z powodu wieku i przebiegu samochodu. Tego rodzaju zmiana jest bez sensu, nawet gdyby silnik wykazywał już ślady zużycia! Wystarczy uświadomić sobie, że oleje 5W-40 i 10W-40 różnią się od siebie (pod względem lepkości) tylko odpornością na niskie temperatury: 10W-40 podczas odpalania silnika po mroźnej nocy chroni jednostkę znacznie gorzej niż olej
o lepkości 5W-40.
Podczas normalnej pracy lepkość obu olejów jest zbliżona, nie ma więc mowy o uszczelnieniu jakichś przedmuchów czy wycieków dzięki zastosowaniu oleju 10W-40. Jaki zatem sens ma nalewanie do zużytego silnika gorszego oleju, podczas gdy wymaga on właśnie zwiększonej dbałości i lepszej ochrony, aby jeszcze mógł trochę popracować bez remontu?

Centrum Usług Wspólnych ogłosiło przetarg na 35 luksusowych samochodów osobowych dla pracowników ministerstw. Rządowe zakupy mają kosztować około 5,5 mln zł


Centrum Usług Wspólnych ogłosiło przetarg na 35 luksusowych samochodów osobowych dla pracowników ministerstw. Rządowe zakupy mają kosztować około 5,5 mln zł

Centrum Usług Wspólnych ogłosiło przetarg na 35 luksusowych samochodów osobowych dla pracowników ministerstw. Rządowe zakupy mają kosztować około 5,5 mln zł
Wszystkie auta muszą być wyprodukowane w 2012 roku, mieć czterodrzwiowe nadwozie w czarnym kolorze i rozstaw osi nie mniejszy niż 2 710 mm. Kolejnym warunkiem jest silnik wysokoprężny o mocy minimum 125 kW (170 KM) i automatyczna skrzynia biegów.


Samochody muszą mieć też kompletne wyposażenie, obejmujące m.in.: dwustrefową klimatyzację automatyczną, skórzaną tapicerkę (także z elementami Alcantary), komplet poduszek powietrznych (w tym kurtynowe), fabryczny system multimedialny z ekranem o przekątnej przynajmniej 6,5 cala (nawigacja z mapami Europy, Bluettoth, sterowanie głosem, radio CD/MP3, gniazda AUX i USB), system stabilizacji toru jazdy, kontrolę trakcji, komputer pokładowy, biksenonowe reflektory z funkcją adaptacji świateł, czujniki parkowania, wielofunkcyjną kierownicę, elektrycznie sterowane szyby i lusterka, elektrycznie sterowane i podgrzewane fotele kierowcy i pasażera, zdalnie sterowany centralny zamek i autoalarm.
Zamawiający oczekuje też dwóch kompletów kół na felgach aluminiowych. Dodatkowe punkty będą przyznawane za oferty aut z dodatkowym wyposażeniem (klimatyzacja cztero strefowa, adaptacyjne zawieszenie, układ start-stop, system bez kluczykowy, kamera cofania, wentylowane fotele, ogrzewanie postojowe, rolety szyb tylnych, podgrzewana przednia szyba, automatyczne światła) oraz systemami bezpieczeństwa, takimi jak: system ostrzegający o niekontrolowanej zmianie pasa ruchu, informujący o pojeżdzie znajdującym się w martwym polu, system awaryjnego hamowania czy rozpoznający znaki drogowe.

Ostatnim wymogiem jest gwarancja mechaniczna producenta na okres 36 miesięcy lub 150 000 km, 36-miesięczną gwarancję na perforację nadwozia i gwarancję na powłokę lakierniczą na 120 miesięcy bez limitu kilometrów.
matura, ufo , twoja rakieta